STOP okaleczaniu dzieci i młodzieży!

Ratujmy dzieci i młodzież przed ideologią trans

 

STOP okaleczaniu dzieci i młodzieży!

STOP okaleczaniu dzieci i młodzieży!

020.000
  11.627
 
11.627 podpisało. Osiągnijmy 20.000!

Radykalni działacze ruchu trans żądają dziś w Polsce powszechnego, nieograniczonego dostępu do terapii hormonalnej, do tzw. blokerów dojrzewania oraz okaleczających zabiegów chirurgicznych (usunięcia zdrowych organów, jak piersi u dziewcząt, czy penis u chłopców) nawet w przypadku dzieci.

Jak doszliśmy do tego, że takie nieobliczalne społecznie eksperymenty stają się możliwe?

Z początkiem tego roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykreśliła (pod naciskiem lobby LGBT) transseksualizm z listy chorób psychicznych.

Na skutki tego kroku na całym świecie nie trzeba było długo czekać.

Podobnie jak stało się wcześniej z homoseksualizmem, tak teraz ktokolwiek ośmieli się kwestionować prawo do szerokiego dostępu do zabiegów zmiany płci, nawet u dzieci, staje się transfobem i jest wykluczany z debaty publicznej.

Polska nie jest wyjątkiem. Środowiska osób transseksualnych dążą dziś np. do wykluczenia z debaty (podczas IX konferencji Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej mającej odbyć się w dniach 11-12 września 2022 roku w Krakowie) pary amerykańskich terapeutów, którzy mają odwagę mieć inne zdanie w sprawie terapii dzieci i młodzieży pomagającej w akceptacji swojej płci biologicznej.

Jednocześnie w Polsce nie ma odpowiednich regulacji prawnych, które chroniłyby nasze dzieci przed indoktrynacją ideologią trans, a dostęp do terapii hormonalnej dla dzieci oraz zabiegów chirurgicznych mających na celu tzw. zmianę płci jest praktycznie nieuregulowany.

Bardzo prosimy o podpis pod zamieszczoną obok petycją do Premiera Rady Ministrów oraz Rzecznika Praw Dziecka o podjęcie działań w trybie pilnym, by okaleczanie chemiczne i chirurgiczne dzieci i młodzieży nie było w Polsce możliwe.

Jednocześnie w mediach społecznościowych prowadzone są profesjonalne strony zajmujące się promowaniem ideologii trans wśród nastolatków.

Na jednej z nich czytamy dlaczego nie wolno używać terminu „zmiana płci”:

„W procesie tranzycji dopasowujemy nasze ciało, dokumenty itd. do właśnie płci odczuwanej, która się nie zmienia. A określenie „zmiana płci" sugeruje natomiast coś przeciwnego. Dlatego więc nie posługujemy się określeniem „zmiana płci" — bo płeć [odczuwana] pozostaje bez zmian.”

Mówiąc inaczej płeć biologiczna jest tylko "nadawana" przez lekarza przy urodzeniu i może podlegać zmianie, ale płeć odczuwana jest stała i niezmienna, a zatem do niej trzeba dopasować płeć biologiczną.

Brzmi cokolwiek absurdalnie, ale ten kto odważy się nazwać odczucie (z samej istoty chwilowe i podatne na zmiany) absurdem zostaje wyjęty ze społeczności ludzi normalnych i staje się transfobem, czyli człowiekiem chorym z nienawiści wobec osób transpłciowych i to jego trzeba leczyć.

Od oswajania do afirmacji starają się przeorientować odbiorcę autorzy cytowanej strony ukazując transseksualizm niemal jak wybraństwo, które ma moc zaprowadzić młodego człowieka do „euforii płciowej szczęścia bycia trans”.

Domagają się więc dla niego dostępu do leków hormonalnych, tzw. blokerów dojrzewania oraz zabiegów chirurgicznych na żądanie, nawet dla dzieci.

Tak dzieje się już np. w wielkiej Brytanii, gdzie nieodwracalne i okaleczające ciało na zawsze zabiegi zmiany płci dostępne są nastolatkom i to bez zgody rodziców.
Zalecenia seksuologów w Szkocji idą jeszcze dalej i sugerują, by respektować wybór płci niezgodnej z płcią biologiczna nawet u czterolatków.

To szaleństwo jeden z lewicowych, amerykańskich komentatorów politycznych Bill Maher opisał tak:

„Gdyby dzieci, mając 8 lat, wiedziały kim chcą być, świat byłby pełen kowbojów i księżniczek. Ja chciałem być piratem. Dzięki Bogu, że nikt nie wziął tego na poważnie i nie zafundował mi operacji usunięcia oka i wstawienia drewnianej nogi.”

W Polsce też już mamy do czynienia z podobnymi przypadkami.

Bardzo prosimy o podpis pod petycją do Premiera Mateusza Morawieckiego i Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka o natychmiastową interwencję w tej sprawie.
Jak pokazują doświadczenia innych krajów, agresywne lobby ideologii trans nie zatrzyma się przed niczym.

"Jak zrobić sobie zastrzyk? Poradnik do iniekcji podskórnych i domięśniowych."
"Jak przetrwać terapię konwersyjną?"
"Jak poznać, że jestem trans?"

Na stronach promujących ideologię trans możemy m.in. znaleźć komiks o transpłciowości oraz bardzo szczegółowe instrukcje dla dzieci i młodzieży jak robić sobie zastrzyki z hormonów, jak przyjmować blokery dojrzewania oraz wskazówki jak oszukiwać psychoterapeutę, do którego wysłali swoje dziecko zaniepokojeni rodzice.

Autorzy strony piszą z dumą, że te ostatnie oparto na „różnych technikach oporu opracowanych w kooperacji z ekspertami w dziedzinie psychologii przesłuchań z użyciem technik wykorzystywanych przez amerykańskich jeńców wojennych.”

Brzmi groźnie i w istocie takie jest.

Prześledzenie statystyk z krajów gdzie problem badany jest dłużej, a szantaż ideologią trans przyniósł już rezultaty, nie pozostawia wątpliwości z czym mamy do czynienia.

W Wielkiej Brytanii liczba zgłoszonych przypadków niezgodności płci biologicznej z odczuwaną wzrosła od roku 2009 do 2021 o ponad 2450%, z kolei we Włoszech w latach 2009-2018 zanotowano wzrost o 7200%, w Australii między 2008 a 2017 rokiem o 12 650%, a w Szwecji w latach 2006-2016, aż o 19 700%.

Wyobraźmy sobie jakie za tym zjawiskiem stoją interesy przemysłu farmaceutycznego i medycznego, skoro terapia hormonami trwa przez całe życie, a seria zabiegów chirurgicznych (usunięcia piersi, własnych narządów płciowych i wytworzenia przeciwnych) to równowartość minimum dzięsiątków tysięcy złotych.

Nie mamy żadnej wątpliwości, że szaleństwo to dotyka także nasz kraj i dlatego bardzo prosimy o dodanie już teraz swojego nazwiska pod petycją o ochronę dzieci i młodzieży przed ideologią i biznesem, który sięga po ich ciała, by je nieodwracalnie okaleczyć i uzależnić!


 Więcej informacji:

Transaktywiści chcieli zablokować debatę naukową na temat tzw. tranzycji. (Tygodnik Solidarność)

https://www.tysol.pl/a88489-transaktywisci-chcieli-zablokowac-debate-naukowa-na-temat-tzw-tranzycji-eksperci-grzecznie-wyslali-ich-na-bambus

Dlaczego nie mówimy "zmiana płci"? (tranzycja.pl)

https://tranzycja.pl/#faq

Dlaczego na świecie wzrasta liczba osób LGBT? (onaion.org.pl)

http://onaion.org.pl/wp-content/uploads/2020/04/aaaRAPORT_Dlaczego-wzrasta-liczba-osób-LGBT.pdf

020.000
  11.627
 
11.627 podpisało. Osiągnijmy 20.000!

Uzupełnij swój podpis

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your email
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:
Przetwarzamy Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności i Regulaminem

Nie pozostawiajmy naszych dzieci bez ochrony

Kliniki zajmujące się tzw. tranzycją płci, terapie hormonalne nie poddane należytej kontroli, stosowanie blokerów dojrzewania, agresywna promocja ideologii trans wśród dzieci i młodzieży, to zjawiska, które nie omijają naszego kraju.

Jesteśmy świadkami prób blokowania wolności słowa i debaty naukowej ze strony środowisk trans oraz piętnowania pracowników naukowych ośmielających się prezentować odmienne podejście.

Bez odpowiednich regulacji prawnych nie da się ochronić skutecznie dzieci i młodzieży przed szkodliwym wpływem agresywnej indoktrynacji, pochopnych terapii hormonalnych oraz nieodwracalnych chirurgicznych okaleczeń.

Dzieci i młodzież poszukująca swojej tożsamości powinna od nas, świata ludzi dorosłych, otrzymać prawdziwe i mądre wsparcie oraz pomoc w miejsce zachęty do ryzykownych eksperymentów, które często pogłębiają tylko istniejące problemy i przenoszą je na resztę życia.

Bardzo prosimy o natychmiastowe i skuteczne działania rządu oraz wszystkich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i życie dzieci i młodzieży w Polsce.

[Imię i nazwisko]

Nie pozostawiajmy naszych dzieci bez ochrony

Kliniki zajmujące się tzw. tranzycją płci, terapie hormonalne nie poddane należytej kontroli, stosowanie blokerów dojrzewania, agresywna promocja ideologii trans wśród dzieci i młodzieży, to zjawiska, które nie omijają naszego kraju.

Jesteśmy świadkami prób blokowania wolności słowa i debaty naukowej ze strony środowisk trans oraz piętnowania pracowników naukowych ośmielających się prezentować odmienne podejście.

Bez odpowiednich regulacji prawnych nie da się ochronić skutecznie dzieci i młodzieży przed szkodliwym wpływem agresywnej indoktrynacji, pochopnych terapii hormonalnych oraz nieodwracalnych chirurgicznych okaleczeń.

Dzieci i młodzież poszukująca swojej tożsamości powinna od nas, świata ludzi dorosłych, otrzymać prawdziwe i mądre wsparcie oraz pomoc w miejsce zachęty do ryzykownych eksperymentów, które często pogłębiają tylko istniejące problemy i przenoszą je na resztę życia.

Bardzo prosimy o natychmiastowe i skuteczne działania rządu oraz wszystkich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i życie dzieci i młodzieży w Polsce.

[Imię i nazwisko]