Rada Europy broni nierówności i dyskryminuje słabszych

Co jeśli to Polska ma rację, a Rada Europy się myli?

 

Rada Europy broni nierówności i dyskryminuje słabszych

020.000
  16.990
 
16.990 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 20.000 podpisów.

Rada Europy broni nierówności i dyskryminuje słabszych

Polska jest dziś krajem w Europie, który jako jedyny poszerza zakres ochrony dzieci nienarodzonych.

To burzy, „europejski konsensus” w sprawie tzw. praw reprodukcyjnych, jak we współczesnej, brukselskiej nowomowie określa się aborcję na żądanie.

Po stwierdzeniu niekonstytucyjności aborcji eugenicznej przez polski Trybunał Konstytucyjny, kolejne rządowe organizacje międzynarodowe próbują ingerować w polskie prawodawstwo dotyczące aborcji.

Nieco ponad tydzień temu, 11 marca 2021 roku Komitet Ministrów Rady Europy (instytucji, która stoi też za Konwencją Stambulską) wydał tzw. rezolucję tymczasową dyscyplinującą Polskę w kwestiach dostępu do legalnej aborcji.

Komitet ubolewa nad wyrokiem Trybunału i nakazuje Polsce monitorować jego skutki.

Przestrzega również nasz kraj w związku z obwiązującą tzw. klauzulą sumienia, która pozwala lekarzowi odmówić zabiegu aborcji ze względu konflikt sumienia.

Warto podkreślić, że przepis, o który chodzi Komitetowi, nakazujący lekarzowi stosującemu klauzulę sumienia wskazać inną placówkę medyczną gdzie zabieg aborcji może się odbyć został zniesiony na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego 7 października 2015 roku pod przewodnictwem prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

Polska jest krajem, w którym konsekwentna linia orzecznictwa w sprawie aborcji nie zmienia się od lat i to prawdopodobnie najbardziej irytuje Radę Europy i podobne jej instytucje międzynarodowe.

Naszym zadaniem jest w każdej takiej sprawie protestować przeciwko próbom ingerencji w polski porządek prawny.

Niezależnie od tego, kto takich ingerencji się dopuszcza lub na jak „progresywne” prawa człowieka się powołuje.

Miarą naszego człowieczeństwa jest stosunek wspólnoty do ludzi słabszych, chorych, zależnych.

Zbudowanie społeczeństwa solidarnego ze słabszymi, chorymi, gorzej sobie radzącymi, co powinno być misją takich instytucji jak Rada Europy, nie jest możliwe bez powszechnego, ugruntowanego przekonania, że człowiekiem jest każdy, na każdym etapie życia, dotknięty każdym rodzajem choroby lub niepełnosprawności.

Czy naprawdę Rada Europy i jej Komitet Ministrów opowiada się za wizją Europy, w której to kiedy stajemy się człowiekiem zależy do arbitralnego wyboru innych ludzi?

Czy chce wykreować grupę nadludzi, którzy mogą rozstrzygać o losie innych, o ich życiu i śmierci?

Doświadczenia historyczne niewolnictwa i rasizmu uczą, że stawianie jednych ponad drugimi ma zawsze tragiczne dla ludzkiej wspólnoty skutki.

Prawa kobiet definiowane poprzez przysługujący im wybór, czy człowiek, który miałby narodzić się w wyniku ciąży ma prawo do życia czy nie, nie są ani prawami sprawiedliwymi, ani opartymi o zasadę równości.

Trudno uznać je też za zdobycz postępowej ludzkości, za której przedstawiciela zapewne uważają się urzędnicy Rady, skoro ufundowane są na nierówności praw kobiety i jej dziecka. A przecież w ok. 50% przypadków to dziecko, to inna kobieta, tylko mniejsza.

Bardzo prosimy o podpis pod petycją do Komitetu Ministrów Rady Europy w proteście przeciwko rezolucji z 11 marca 2021 r.

+ List do:

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your email
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:

Szanowni Państwo, członkowie Komitetu Ministrów Rady Europy

Tymczasowa rezolucja, z 11 marca 2021 roku, wzywającą Polskę do „przyjęcia jasnych i skutecznych procedur odnoszących się do kroków, jakie kobiety muszą podjąć, aby uzyskać dostęp do legalnej aborcji” budzi mój sprzeciw.

Ingerencja w prawodawstwo suwerennego kraju, jakim jest Polska, kraju który rozszerza zakres ochrony praw dzieci nienarodzonych, nie powinna mieć miejsca.

Ochrona życia każdego człowieka, na każdym etapie rozwoju, dotkniętego każdym rodzajem choroby lub niepełnosprawności powinno być główną misją organizacji, na czele której Państwo stoicie.

Przesłanie rezolucji tymczasowej oparte jest jednak na innym założeniu.


Wynika z niego, że dziecko przed urodzeniem nie jest człowiekiem i że są okoliczności, w których można odmówić mu prawa do życia przyznając jego matce prawo do żądania od państwa zapewnienia dostępu do legalnej aborcji.

Takie stanowisko nie różni się niczym od znanych z historii ideologii, które odmawiały niektórym ludziom podstawowych praw z powodu płci, rasy, czy statusu społecznego.

Wyobrażam sobie, że mój protest może budzić u Państwa takie samo zdumienie jakie towarzyszyło w poprzednich wiekach:
- zwolennikom handlu ludźmi podczas protestów abolicjonistów,
- przeciwnikom równouprawnienia kobiet na widok żądań sufrażystek,
- czy entuzjastom białej supremacji na wieść o zakazie dyskryminacji rasowej.

Jednak to Polska jest krajem, który jako jeden z pierwszych w Europie przyznał:
- w 1918 r. pełnię praw wyborczych kobietom (Francja zrobiła to dopiero w 1944 roku, Włochy w 1946 roku, a Szwajcaria w 1971), zaś
- w 1932 roku zdepenalizował zachowania homoseksualne (we Francji zrobiono to ostatecznie w 1980 roku, a w Niemczech dopiero w 1994 roku, natomiast ostatni skazany mężczyzna opuścił niemieckie więzienie w 2004 roku).

To między innymi z tego powodu bliższe jest mi przekonanie, że w sprawie aborcji to Polska chroniąc dzieci nienarodzone, a nie Rada Europejska pozbawiając je ochrony, ma rację i jest prekursorem zmian, które w tej sferze prędzej, czy później nadejdą.

[Imię i nazwisko]

Rada Europy broni nierówności i dyskryminuje słabszych

Podpisz tę petycję teraz!

020.000
  16.990
 
16.990 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 20.000 podpisów.