Dość dyskryminacji Polaków w Norwegii! Uwolnić Józia!

Adresaci petycji: Rząd Królestwa Norwegii i naród norweski

 

Dość dyskryminacji Polaków w Norwegii! Uwolnić Józia!

050.000
  43.873
 
43.873 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 50.000 podpisów.

Dość dyskryminacji Polaków w Norwegii! Uwolnić Józia!

1.

Reduta Dobrego Imienia przyjmuje oświadczenie norweskiej Rady Etyki Mediów w którym Rada wyjaśnia, że nie usankcjonowała terminu „polski obóz koncentracyjny”, a jedynie zaakceptowała przeprosiny gazety, która go użyła.

Oświadczenie Rady jest efektem zorganizowanej przez Redutę i CitizenGO zmasowanej akcji protestacyjnej polskich internautów, którzy w ciągu kilku dni wysłali blisko 40 tys. maili blokując skrzynki pocztowe największych norweskich organizacji dziennikarskich.

2.

To jednak nie rozwiązuje problemu rasistowskiego podejścia do Polaków w Norwegii, gdzie łamane są podstawowe prawa równościowe. Polacy traktowani są gorzej jako pracownicy, nie otrzymują należnych bonusów za nadgodziny, nie chce ich się zatrudniać legalnie zmuszając do pracy na czarno.

Jednak to, co szczególnie bulwersuje, to liczne przypadki odbierania pod byle pretekstem polskim rodzinom ich dzieci – polskich obywateli. Barnevernet (urząd ochrony dzieci) wykorzystuje w tym celu najdrobniejsze różnice kulturowe, posuwając się wręcz do absurdu.

Dla Barnevernet np. przytulanie dziecka jest molestowaniem seksualnym, a wyrwanie zęba-mleczaka bez wiedzy dentysty - zaniedbaniem w opiece. Rozmowy prowadzone są z dzieckiem bez psychologa oraz tłumacza i najczęściej opierają się na domysłach. Barnevernet ma na swoim koncie wyjątkowo drastyczne przykłady postępowania, nawet wobec dzieci niepełnosprawnych.

Dział Dokumentacji RDI ocenia, że te praktyki są skutkiem rasistowskiego i dyskryminującego stosunku Norwegów i władz norweskich do Polaków.

Polacy są uważani za Europejczyków gorszej kategorii, których można bezkarnie poniżać i dyskryminować – czego dowodem jest fakt, że podobne przypadki o wiele rzadziej zdarzają się innym narodowościom niesłowiańskim (mniejszościom) zamieszkałym w Norwegii.

Zachodzi podejrzenie, że odbieranie polskich dzieci ma na celu wynarodowienie, aby mieć więcej obywateli pochodzenia europejskiego, łatwo asymilujących się.

Ponieważ dotychczas III RP nie troszczyła się o obywateli polskich przebywających za granicą tego rodzaju rasistowskie praktyki, podobne do niemieckiej akcji Lebensborn z czasów III Rzeszy, nie spotykały się z właściwym przeciwdziałaniem.

W opinii Działu Dokumentacji RDI rasistowskie traktowanie Słowian, a przede wszystkim Polaków w Norwegii jest pokłosiem narodowego socjalizmu. W latach II wojny światowej nazistowski kolaboracyjny rząd Vidikuna Quislinga wziął udział w antyżydowskich czystkach we własnym kraju, a co najmniej 15 000 Norwegów wstąpiło do ochotniczych, doborowych, norweskich oddziałów Waffen SS, z tego 6000 Norwegów z tych oddziałów wzięło udział w często ludobójczych walkach na wschodzie Europy.

Dział Dokumentacji RDI sporządził raport w sprawie chyba najdrastyczniejszego przypadku, o którym śmiało można powiedzieć, ze jest przykładem przetrzymywania polskiego obywatela z powodów rasistowskich przez władze norweskie w skandalicznych warunkach, wręcz zagrażających jego życiu.

Pani Teresa Skrętowska z Warszawy walczy o odzyskanie swojego jedynego wnuka Józia, od czterech lat przetrzymywanego przez władze norweskie.

Józio urodził się jako dziecko niepełnosprawne. Przez pierwsze cztery lata życia był rehabilitowany w Instytucie Matki i Dziecka z bardzo dobrymi efektami i przy bardzo dużym wsparciu ze strony babci. W wieku czterech lat wraz z rodzicami wyjechał do Stavanger w Norwegii.

Rodzice Józefa postanowili jednak żyć w separacji, ze względu na porywczość ojca. Z czasem ojciec otrzymał policyjny zakaz zbliżania się do matki oraz dziecka, rozpoczął się także proces ograniczenia jego praw rodzicielskich.

Koszmar zaczął się w kwietniu 2011 r. kiedy nagle zmarła matka. Józef miał wtedy osiem lat. Mimo, że w następnym dniu po śmierci córki pani Teresa wystąpiła z wnioskiem o przejęcie opieki nad niepełnosprawnym wnukiem, Barnevernet (urząd ochrony dzieci) przyznał ją warunkowo ojcu Józefa.

Już po dwóch miesiącach w związku ze złą opieką ojca, Józef został przejęty przez Barnevernet. Od tego czasu przebywał albo w sierocińcu, albo w kolejnej rodzinie zastępczej bez jakiegokolwiek kontaktu z językiem i kulturą polską, a także religią katolicką. Walczącej o prawo do opieki pani Teresie przyznano możliwość widywania się z wnukiem dwa razy w roku przez trzy godziny, w obecności urzędnika. Kontakty telefoniczne są utrudniane. Wszelkie listy i kartki przejęto informując, że Józef je otrzyma po uzyskaniu pełnoletniości.

 

W maju 2014 roku po wizycie u Józefa w rodzinie zastępczej, pani Teresa postanowiła kolejny raz interweniować w Barnevernet, jednak bezskutecznie. Józef był wychudzony, niezwykle osłabiony, mieszkał w pomieszczeniu przypominającym piwnicę z oknem pod sufitem. Pojawiły się także podejrzenia o molestowanie seksualne.

Dzięki pomocy jednej z organizacji pozarządowych do której zwróciła się pani Teresa, sprawą zainteresowała się policja. To właśnie w wyniku jej interwencji w lipcu br. Józef znowu trafił do sierocińca. Teraz czeka na przejęcie przez kolejną rodzinę zastępczą, prawdopodobnie tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Rodzina zastępcza z tytułu niepełnosprawności Józefa otrzymuje dodatkowe, niemałe fundusze.

W efekcie „opieki” norweskich urzędników Józef prawie nie mówi po polsku, ale rozumie. Jest także dowożony na praktyki jakiejś sekty religijnej.

W maju br. po wyczerpaniu wszelkich możliwych środków sądowych na terenie Norwegii pani Teresa skierowała sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Pełny raport na temat Józia jest do pobrania na stronach Reduty.

Obecnie na terenie Norwegii udokumentowano ponad 100 przypadków zabrania polskich rodzinom dzieci. Ponad 40 polskich dzieci ulokowano już w rodzinach zastępczych. Nie są to wszystkie przypadki, gdyż Bernevernet (urząd ochrony dzieci) nie przekazuje informacji o liczbie przejętych dzieci nawet władzom konsularnym. Czyni to wbrew prawu międzynarodowemu.

Swoimi praktykami Barnevernet łamie nie tylko Konwencję Wiedeńską, ale także Konwencję Praw Dziecka. Najczęściej łamany jest art. 36 Konwencji Wiedeńskiej bowiem nie informuje się o zatrzymaniu małoletnich obywateli polskich oraz maksymalnie utrudnia kontakt dziecka z konsulem. Z kolei zgodnie art. 8 Konwencji Praw Dziecka, dziecko ma prawo do zachowania nazwiska, narodowości, relacji rodzinnych, kultury i religii rodziców. Zgodnie z tym art. urząd powinien szukać rodziny zastępczej w kręgu rodziny biologicznej i najbliższych krewnych w Polsce. Oczywiście nigdy tego nie robi. Mało tego, podczas spotkań z dziećmi pod kontrolą pracowników zabrania się mówienia po polsku, a rodzeństwa są rozdzielane celem zaniku więzi i języka ojczystego. Łamiąc art. 14 zrywane są więzi z religią w której dziecko się wychowywało. I wreszcie łamay jest najbardziej podstawowy art. 3 Konwencji Praw Dziecka zgodnie z którym urząd powinien działać w najlepiej pojętym interesie dziecka, tymczasem polskim obywatelom odmawia się prawa do tożsamości.

 

Królestwo Norwegii jest stroną wszystkich powyżej wymienionych aktów prawa międzynarodowego.

Pytamy zatem, dlaczego obywatele Polscy traktowani są w Norwegii w sposób urągający dorobkowi zachodniej cywilizacji?

Takich praktyk nie stosuje się choćby w stosunku do Niemców, którzy także w niemałej populacji zamieszkują Norwegię.

Traktując postępowanie Norwegów jako szczególnie okrutne, bo wymierzone w bezbronne dzieci, wzywamy władze Norwegii do walki z tak drastycznymi przejawami rasizmu, do respektowania Konwencji Wiedeńskiej i Konwencji Praw Dziecka oraz do uwolnienia Józefa oraz wszystkich bezprawnie przejętych przez Barnevernet polskich dzieci, obywateli Polski.

Zamierzamy w tym celu wykorzystać wszelkie dostępne środki, łącznie z wezwaniem do bojkotu norweskich towarów i firm. 


Poniżej przedstawiamy tłumaczenie petycji zamieszczonej obok:

Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Królestwa Norwegii, norweskich mediów oraz społeczeństwa norweskiego 

Polska Liga przeciw Zniesławieniom rejestruje częste przypadki rasistowskiego i dyskryminacyjnego podejścia władz norweskich oraz społeczeństwa norweskiego do mieszkających w Norwegii Polaków. 

Tradycyjnie pojmowany rasizm jest uznawaniem jakichś osób za gorsze z powodu ich przynależności etnicznej.

Równocześnie obserwujemy nowy rodzaj rasizmu skierowanego przeciw Polakom - przypisywanie Polakom nie tylko ujemnych cech, lecz także popełnienia przez ich przodków zbrodni Holocaustu - oczywistego kłamstwa, które ich poniża w oczach świata. Tego rodzaju narracja jest stale obecna zarówno w społeczeństwie jak i w mediach norweskich, gdzie mówi się kłamliwie o „polskich obozach koncentracyjnych” w których wymordowano Żydów, co pogłębia postawy rasistowskie względem Polaków w społeczeństwie norweskim.

Poniżanie Polaków i stereotypizowanie ich w oczach Norwegów powoduje, że w Norwegii łamane są podstawowe prawa równościowe, pomimo szumnych deklaracji o tolerancji i otwartości. Polacy traktowani są gorzej jako pracownicy, nie otrzymują należnych bonusów za nadgodziny, nie chce ich się legalnie zatrudniać zmuszając do pracy na czarno. Na porządku dziennym są pogardliwe określenia i szyderstwa z Polaków.

Jednak szczególnie bulwersujące są  liczne przypadki odbierania pod byle pretekstem polskim rodzinom ich dzieci – polskich obywateli. Barnevernet (urząd ochrony dzieci) wykorzystuje w tym celu najdrobniejsze różnice kulturowe, posuwając się wręcz do absurdu. Dla Barnevernet np. przytulanie dziecka jest molestowaniem seksualnym, a wyrwanie zęba-mleczaka bez wiedzy dentysty - zaniedbaniem w opiece.

Dział Dokumentacji Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom sporządził raport w sprawie chyba najdrastyczniejszego przypadku przetrzymywania dziecka - polskiego obywatela przez władze norweskie w skandalicznych warunkach, wręcz zagrażających jego życiu, maksymalnie ograniczając kontakt z rodziną i polskimi władzami konsularnymi. 

Polskie niepełnosprawne dziecko, urodzony w Polsce dwunastoletni Józio J., od czterech lat jest przetrzymywany przez władze norweskie w sierocińcu lub w rodzinie zastępczej w okolicach Stavanger. Był okres, gdy mieszkał w piwnicy z małym świetlikiem pod sufitem, wychudzony i osłabiony. Babcia Józia, Teresa Skrętowska z Warszawy od czterech lat walczy o odzyskanie swojego jedynego wnuka Józia, po tym gdy w Norwegii zmarła jej córka, a ojciec utracił prawo do opieki nad dzieckiem. Nie ma żadnego powodu, dla którego Józio nie miałby wrócić do Polski, gdzie czeka na niego rodzinny dom.

W trakcie pobytu Józia u rodziny zastępczej w Norwegii zachodziło także podejrzenie molestowania seksualnego. W tej chwili Józio znajduje się znów w sierocińcu w Stavanger, Josephines StiftelseRytterveien 78, 4046 Hafrsfjord.

Przez cały ten czas władze norweskie nie pozwalają na normalny kontakt Józia z rodziną - babcia może go widzieć dwa razy do roku przez cztery godziny w obecności urzędnika.  W jej ocenie wnuk jest poddawany udręczeniu psychicznemu z powodu braku kontaktu z naturalną rodziną, co przy jego schorzeniach, gdy niezbędna jest opieka osoby bliskiej, takiej jak rodzona babcia, jest szczególnie dotkliwe.

W efekcie „opieki” norweskich urzędników Józef prawie nie mówi w rodzinnym języku, mimo, że jest obywatelem polskim urodzonym w Polsce. Jest także dowożony na praktyki jakiejś sekty religijnej i nie ma kontaktu z wiarą swoich rodziców. Są też objawy nawrotu schorzeń, na które Józio cierpiał przed wyjazdem do Norwegii, a które były poddane udanej rehabilitacji w Polsce. Jednym z zaleceń lekarskich w stosunku do Józia jest konieczność natychmiastowej pomocy szpitalnej w przypadku pojawienia się jakiegokolwiek bólu o nieokreślonym pochodzeniu.

Sprawa Józia jest symptomatyczna dla sytuacji Polaków w Norwegii. Zdaniem Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom lekceważący stosunek do próśb babci Józia o uwolnienie wnuka oraz ignorowanie rzeczywistego dobra dziecka wynika z przeświadczenia, iż Polacy czy w ogóle Słowianie nie mają nic do powiedzenia skoro znaleźli się w Norwegii. 

Postawa ta jest pokłosiem narodowego socjalizmu, a w szczególności wciąż nieprzezwyciężonej ideologii NasjonalSamling. Trzeba pamiętać, że w okręgu Stavanger (gdzie obecnie przetrzymywany jest Józef) partia ta była wyjątkowo silna. W latach II wojny światowej nazistowski kolaboracyjny rząd Vidikuna Quislinga wziął udział w antyżydowskich czystkach we własnym kraju, a co najmniej 15 000 Norwegów wstąpiło do ochotniczych, doborowych, norweskich oddziałów Waffen SS, z tego 6000 Norwegów z tych oddziałów wzięło udział w często ludobójczych walkach na wschodzie Europy.  W konsekwencji Norwedzy widzą narody zamieszkujące wschodnią Europę przez pryzmat nazistowskiej popagandy z czasów II wojny światowej. Dowodem na to jest fakt, że podobne przypadki jak Józia o wiele rzadziej zdarzają się innym narodowościom niesłowiańskim (mniejszościom) zamieszkałym w Norwegii,

Obecnie na terenie Norwegii ujawniono ponad 100 przypadków zabrania polskich rodzinom ich dzieci. Ponad 40 polskich dzieci ulokowano już w rodzinach zastępczych. Nie są to wszystkie znane przypadki, gdyż Barnevernet nie przekazuje informacji o liczbie przejętych dzieci nawet polskim władzom konsularnym. W wielu przypadkach łamane są podstawowe prawa ludzkie tych dzieci. Łamana jest Konwencja Wiedeńska (art 36), gdy nie informuje się o zatrzymaniu małoletnich obywateli polskich oraz maksymalnie utrudnia kontakt dziecka z konsulem. Łamany jest art. 8 Konwencji Praw Dziecka, według którego dziecko ma prawo do zachowania nazwiska, narodowości, relacji rodzinnych, kultury i religii rodziców. Łamany też jest art. 14 tej Konwencji, ponieważ zrywane są więzi z religią w której dziecko się wychowywało. I wreszcie łamany jest najbardziej podstawowy art. 3 Konwencji Praw Dziecka zgodnie z którym urząd powinien działać w najlepiej pojętym interesie dziecka, tymczasem polskim obywatelom odmawia się prawa do tożsamości. 

Pytamy zatem, dlaczego władze norweskie traktują Polaków w Norwegii w sposób urągający dorobkowi zachodniej cywilizacji, w sposób przypominający niemiecką akcję Lebensborn z czasów III Rzeszy?

Takich praktyk nie stosuje się choćby w stosunku do Niemców, którzy także w niemałej populacji zamieszkują Norwegię.

Traktując postępowanie Norwegów jako szczególnie okrutne, bo wymierzone w bezbronne dzieci, wzywamy władze Norwegii do walki z przejawami rasizmu, do respektowania Konwencji Wiedeńskiej i Konwencji Praw Dziecka oraz do uwolnienia Józefa oraz wszystkich bezprawnie przejętych przez Barnevernet polskich dzieci, obywateli Polski.

W przypadku braku reakcji i dalszego przetrzymywania Józia w norweskiej niewoli Polska Liga przeciw Zniesławieniom wezwie do bojkotu norweskich towarów i firm.

Polska Liga przeciw Zniesławieniom

 

http://rdi.org.pl 

 

 

ul. Kopernika 30 lok. 537

00-950 Warszawa

 

+ List do:

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your email
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:
Przetwarzamy Twoje dane zgodnie z naszą Polityką prywatności i Warunkami korzystania.Podpisując, akceptujesz Warunki korzystania CitizenGO i Politykę prypltności i zgadzasz się na otrzymywanie od czasu do czasu e-maili o naszych kampaniach. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Adresaci petycji: Rząd Królestwa Norwegii i naród norweski

I support the petition of Polish League Against Defamation

Down with racism in Norway – freedom for little Jozef!

 

To the Ministry of Foreign Affairs of the Kingdom of Norway, Norwegian media and the Norwegian society

The Polish League Against Defamation observes frequent cases of racist and discriminatory attitudes of the Norwegian authorities and the Norwegian society to Polish citizens living in Norway. 

Traditionally, racism is defined as recognizing some people as worse due to their ethnicity. 

However, a new type of racism is now emerging, which is directed against Polish people – this type of racism not only attributes negative characteristics to Polish people, but it also makes them responsible for the Holocaust atrocities – which is an obvious lie that degrades Polish people in the eyes of the whole world. This narration is constantly present both in the Norwegian society and in the Norwegian media, where the libellous and untrue phrase “Polish concentration camps” is used to denote the camps where Jews were murdered. This promotes racist attitudes to Polish people in the Norwegian society.

Such degrading treatment and stereotypes about Polish citizens in the eyes of the Norwegians results in the fact that fundamental equality rights are infringed in Norway, despite loud and proud declarations of openness and tolerance. Polish people are treated worse as employees, they do not receive overtime pay that is due to them, it is difficult for them to find legal employment and they are forced to work illegally. Degrading and scornful comments are commonplace.

However, the multiple cases of taking children – Polish citizens – away from Polish families under some excuse are particularly appalling. Barnevernet (Child Protection Authority) uses even the tiniest cultural differences as an excuse, which leads to absurd situations. According to Barnevernet, hugging a child is sexual harassment, while pulling a milk tooth without a dentist’s knowing about it is treated as child neglect.

The Documentation Division of the Polish League Against Defamation has drawn up a report in the case of probably the most dramatic case of detaining a child – a Polish citizen – by Norwegian authorities in outrageous conditions, which pose a threat to the child’s life, reducingthe child’s contact with its family and Polish consular authorities to the minimum. 

A twelve-year-old Jozef J., a child born with disabilities in Poland, has been kept for the past four years in an orphanage or under the care of a foster family near Stavanger under orders of the Norwegian authorities. There was a time when he lived in a cellar with only a small skylight, he was gaunt and weak. Jozef’s grandmother, Teresa Skrętowska from Warsaw, has been fighting to gain custody of her only grandson, Józio, for the past four years, since her daughter died in Norway and Józio’s father had his custodial rights revoked. There is no reason why Józio cannot return to Poland, where a family home is waiting for him.

During Jozef’s stay with the foster family in Norway, there was also a suspicion of sexual harassment. At the moment, Jozef is again living in an orphanage in Stavanger, Josephines Stiftelse, Rytterveien 78, 4046 Hafrsfjord.

Over that period, the Norwegian authorities do not allow Jozef to have regular contact with his family. His grandmother is only allowed to see him two times a year for four hours in the presence ofof a representative of the authorities.  According to Teresa Skrętowska, her grandson is subjected to mental anguish due to lack of contact with his biological family, which is of particular importance due to his disabilities and the need of care – and which is particularly painful.

As a result of the “care” of the Norwegian authorities, Józef speaks hardly any Polish, his mother tongue, despite the fact that he is a Polish citizen and was born in Poland. He is also taken to participate in some religious sect’s practice and has no contact with the religion of his parents. The ailments that Jozef experienced before leaving for Norway and that were successfully rehabilitated in Poland, have recurred. One of the medical recommendations that Józio is subject to is the necessity of seeking immediate hospital care if he feels any pain of unknown cause.

Jozef’s case is characteristic of the situation of Polish people in Norway. According to the Polish League Against Defamation, the dismissive attitude to the requests filed by Jozef’s grandmother to release her grandson and ignoring the actual interest of the child are based on the assumption that Polish people, or more generally – Slavic people, have no say, as they reside in Norway. But it's also worth noting that every second Roma child is taken away from its family.

This assumption is a product of the national socialism, in particular the Nasjonal Samling (NS) ideology, which is still present in Norway. It is important to remember that this party used to be particularly very strong in the Stavanger region, where Józef is currently held. During World War II, the Nazi collaborationist government led by Vidikun Quisling took part in anti-Jewish cleansing in their own country, and at least 15,000 Norwegians joined the Norwegian voluntary, elite divisions of the Waffen SS; 6,000 of them participated in the fights, frequently of genocidal nature, in the East of Europe.  As a result, Norwegians see the peoples living in Eastern Europe through the glasses of the Nazi propaganda from World War II. This is proven by the fact that cases like Józio’s case are much less frequent with respect to other, non-Slavic ethnicities (minorities) residing in Norway.

At the moment, there have been over 100 cases of taking children away from their Polish parents revealed in Norway. Over 40 children have been already placed in foster families. These are not all known cases, as Barnevernet does not inform Polish consular authorities about the number of such children. In many cases, fundamental human rights of those children are infringed. The Vienna Convention (Article 36) is infringed, when the information about detaining minors – Polish citizens – is not provided and the contacts between the child and the consul are made as difficult as possible. According to Article 8 of the Convention on the Rights of the Child, a child has the right to preserve their name, nationality, family relations, culture and religion of the child’s parents. Article 14 of the Convention is infringed, as the bond with the religion the child grew with is broken. Finally, the most fundamental Article 3 of the Convention (according to which the public authorities should act in the best interest of the child) is infringed. However, Polish citizens are deprived of their right to their identity. 

Therefore, we would like to ask why Norwegian authorities treat Polish people in Norway in a manner that is an affront to the entire legacy of the western civilization, in a manner that reminds the German Lebensborn campaign in the Third Reich?

Such attitudes are not exercised even for Germans, who reside in Norway in quite some numbers.

As the conduct of the Norwegians is particularly cruel as it concerns defenceless children, we are thus calling the Norwegian authorities to fight racism, to respect the Vienna Convention and the Convention on the Rights of the Child, to release Józef and all other Polish children – Polish citizens – that had been illegally taken away by Barnevernet.

If no response will be observed and if Jozef will be still kept by the Norwegians, the Polish League Against Defamation will be forced to call for boycotting all Norwegian products and companies.

Polish League Against Defamation

http://rdi-plad.org 

ul. Kopernika 30 lok. 537

00-950 Warsaw

Poland

 

About the authors:

 

Polish League Against Defamation (Polish: Fundacja Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga Przeciw Zniesławieniom) is a non-governmental civil rights nonprofit organization (NGO) based in Warsaw, Poland. It was founded in 2013 by Maciej Swirski, civic journalist, historian, writer and author of many articles, relating to the history, society and culture of Poland. The statutory objectives of the League are to defend the good name of Poland and the Polish people against acts of vilification in the international media or historical misrepresentation in the world of politics. The Board of the Foundation comprises representatives of Polish intellectual circles.

Z poważaniem,
[Imię i nazwisko]

Dość dyskryminacji Polaków w Norwegii! Uwolnić Józia!

Podpisz tę petycję teraz!

050.000
  43.873
 
43.873 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 50.000 podpisów.